RSS
sobota, 17 września 2011
Jesienne nudzenie.
Zyje sobie! I kto by to pomyslal. Czasem kiepsko mi to zycie wychodzi,ale jakos sie turla. Siem wlasnie odginam po pobycie w Warszawie. Jeszcze jakis czas mi to zajmie. Ksiazeczki nowe nabylam droga kupna,co dusze moja w stan euforii wprawia. Tia.... Chlop dary ziemi z dzialki uporczywie przynosi. Dzis byla obrobka burakow,ogorkow i salaty. Cukinie wtulilam Olci,na co ona poszla ze spiewem na ustach,jako ze smakowite wielce sa. W temacie cukinii osiagnelam stan nasycenia. Pomrozila i pokisilam w formach roznorakich. Dwie podluzne i jedna kulista czekaja na spozycie. Siem zji w najblizszej przyszlosci. Obieram ,kroje na plastry,posypuje ziolami i za czas stosowny,smaze. Niebo w gebie!! Buraczki beda na jutro do obiadu. Z kminkiem i jabluszkiem. Tyz duszona baraninka i ziemniaczki.Pyry oczywista z dzialki. I micha salaty z roznosciami,a wszystkie ekologiczne. Owe roznosci. Koteczki w dobrej formie.Teraz odwalaja spanko. Rozrabiac zaczna kolo 23.Mordysie moje puchate dwa! Moje slodkie malenstwo ma jutro 34 urodzinki. Matko jedynaca!! Jakie ja mam leciwe mlode! Dobrze,ze ja sie starzeje pod prad. W czasie stosownym bedziemy rownolaty. Hi,Hi,Hi!!!! Poniweaz 40 lat mialam krotkie owlosienie,znudzilo mi sie i zahodowalam.Teraz jestem dziewa z kosa do lopatek ,w kolorze popielaty blond. Radoche mam niemala ,jak mnie znajomi na ulicy nie poznaja. Moj ukochany pan doktor zaserwowal mi tak ohydne ziolka,ze strach. Ale ziolka sa do leczenie,nie do smaku. Siem jakos wytrzymie,ladnie po polsku mowiac. Szczescia,zdrowia i pomyslnosci na nadchodzace dni!!!
środa, 23 marca 2011
Sila dydaktyki.
Simbus umiescil sie na najwyzszym regale i spal slodko. Felixowi to bylo nie w smak. Wziol rozbieg na kanapie i skoczyl na regal. Wyraznie szykowaly sie becki. Mowie mu.- Felutku, on jest maly. Nie musisz go lomotac za to ze spi. I dalej w tym stylu. Felix sluchal uwaznie ,patrzac mi w oczy. Nastepnie wziol zamach i przydzwonil Simbie w ucho. Tylko mu lebek zamajtal. Oczywiscie potem byl Sajgon po regalach i polkach. Futrzaki sa slodycz sama.
wtorek, 15 lutego 2011
Mamy luty.
Czas przeciekl.Niby problem przeminol,ale osoby nie ma i czarna dziura po niej zostala.Wiem,ze nadal jest o mysl,ale.....Niestety nie mozna nawrzeszczec na kogos po tamtej stronie,ani sie poklocic. A szkoda,bo rozrywka byla przednia.Starsza dzielnie walczy i ma dobre rezultaty. Mnie stres po kawalku rozwala. Teoretycznie ,to ja wiem ,ale praktycznie mi nie wychodzi.To i malo towarzyska jestem. Wszyskim moim milym dzieki za wsparcie myslowe i inne.A tera w poziom podazam! Spokojnego wypoczynku wszystkim!
środa, 16 czerwca 2010
Czerwca polowa jest.
Tia! A zimno nadal. Juz bym pochodzila w czyms innym jak polar. Moze niedlugo,a moze nie. Odkrywcze!!! Na dzialce zaczynaja sie rumienic truskawki i poziomki. Slonko jest,ale zimny wiatr. Kotki kochane jak zwykle. Chlop przyrosl do dzialki. Chyba korzonki wypuscil. Kupilam mu ,z dostawa do dzialki, trzy tunele foliowe. Ciezkie to dranstwo i w transporcie nieporeczne. Sobie jakos poradzilam. I tak stale za ciezarowke robie. W rodzince,po linii zdrowotnej, dno i szesnascie metrow mulu. Nastroju to nie polepsza. Najgorsza jest bezradnosc. Milego lata wszystkim!!!
piątek, 07 maja 2010
Maj
Bardzo watpie w nadejscie wiosny. Jest co prawda w granicach +10,ale wiatr tak lodowaty ,ze marzna mi uszy. Problemy zdrowotne w rodzinie trwaja nadal. Bylam w Trojmiescie. Asiu dzwonilam parokrotnie i nagrywalam sie na sekretarke. Kotki maja sie dobrze. Felix ma dzis trzecie urodziny.Niedawno nauczyl sie wlazic na regaly i Simba dostaje becki podsufitowe. No coz! O gustach sie nie dyskutuje!
piątek, 23 kwietnia 2010
Przed odlotem
Mam nadzieje,ze polece. Jak sie uda bede w Trojmiescie od 28 kwietnia do 1 maja wlacznie. Hotel Marina w Jelitkowie. Jakby ktos byl zainteresowany. Za bardzo rozrywkowa nie jestem ,bo mor padl na rodzine. Pozdrowionka!
środa, 27 stycznia 2010
Wiesci z polnocy.
Nadal zyje. Sniegu kupa i jeszcze pada. Na brak mrozu tez nie narzekam.Kotki w normie. Teraz przychodzi do nich kumpel, niejaki Miodek. Bialy,mazniety rudym po wierzchu,nosek rozowy. Absolutnie slodki.Sa zaprzyjaznieni wszyscy trzej i razem rozrabiaja. Jakby co,to mam adres mailowy magru44@gmail.com Serdecznosci!!
niedziela, 27 grudnia 2009
Rok sie konczy.
Odkrywcze ,prawda? Nadal zyje! Czasem ledwo,ale byle do przodu.Najlepszego wszystkim!!
poniedziałek, 23 listopada 2009
Meldunek.
Zyje. Mam chorobe w rodzinie. Paskudna! Martwie sie,bo nic nie moge pomoc.Jest zle,ale nie calkiem beznadziejnie. Poki zycia,poty nadzieji!
środa, 14 października 2009
Krzyk drzewa i aniol stroz.
Zwykle chodze ta sama droga ,jak kon dorozkarski. Lubie. W poniedzialek wracalysmy z zakupow,jak zwykle,stala trasa. I nagle dostalam fanaberii i zamiast isc prosto,poszlysmy naokolo.Jest fontanna ,a naokolo rosnie grupa starych wierzb. Wysokie sa do 6 pietra.Jest ich chyba z 10.Wialo,ale bez huraganu. Juz zaczelysmy wracac na zwykla trase kiedy jedno z drzew wydalo rozpaczliwy okrzyk......i ulamala sie cala korona na wysokosci ponad 3m od ziemi.Walnelo to w miejsce ,w ktorym powinnam sie znajdowac idac normalna droga. Nie powiem zebym tesknila za drzewem na glowie.Sodomia sie zrobila,bo cala ulica zaslana byla szczatkami drzewa. Dziwo polega na tym,ze to drzewo nie rosnie z samego brzegu,naokolo sa wysokie bloki i sprochniale nie bylo. Mialo zielone galezie ,a z innych nie urwala sie ani galazka.Po prostu ktos postanowil spuscic mi cos na leb. Nie bardzo wiem w jakim celu.Utluc moglo ,bo to bylo ze 4 m. pnia z galeziami. Dobrze ,ze mi sie Renia nie przestraszyla,bo moglam miec mila okolicznosc odbierania przedwczesnego porodu,czego Boze nie daj!Tyle moich dokonan. Aga mi pozazdroscila i wymyslila lepszy numer. Obie z tesciowa zaliczyly grype zoladkowa. Jak wiadomo wymaga to szybkiego sprintu do toa. A im sie w lokalu owym drzwi zaciely i otworzyc nie daly. Po poltoragodzinnej szarpaninie dzielne kobitki wylamaly drzwi z futryna. Siem Saszka ucieszy jak wroci.A kiedy wroci nie wiadomo,bo zegluga na Baltyku ma szlaban na okolicznosc sztormu. Moje kosmate skarby maja szczepienie w przyszla srode.Biedulki!Ale jak trza,to trzeba.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 87